Syndrom oszusta

Pewnego dnia śniło mi się, że jestem w dużym pomieszczeniu biurowym, wypełnionym programistami i mam coś przetestować. Wszyscy na mnie liczą, a ja zupełnie nie wiem jak to zrobić, nie mam pomysłu jak się za to zabrać.

Mogłabym odnieść ten sen do poczucia, które często towarzyszy mi w pracy zawodowej, rekrutacji, przeglądaniu feeda na LinkedIn – jestem oszustem.
Oszukuję, że mam umiejętności, których tak naprawdę nie mam. Inne osoby są ode mnie bardziej kompetentne, doświadczone, mają większą wiedzę, potrafią robić rzecz, których ja nie potrafię, ergo, niepotrzebnie zatrudniono mnie na stanowisku, które aktualnie obejmuję.
Nie ukończyłam politechniki, nie potrafię programować w Javie i nie jestem ekspertem od cyber -bezpieczeństwa. Jestem „zwykłym” testerem oprogramowania.

Specjalne traktowanie

Ola Kunysz napisała jakiś czas temu w artykule na swoim blogu, że Specjalne traktowanie buduje obraz kobiety słabej i wymagającej opieki. Wszystkie dziewczyny, z którymi pracowałam w IT były świetnymi specjalistkami. Być może dlatego, że musiały „udowodnić” swoje, żeby dotrzeć do miejsca, w którym są.

Uważam, że to tylko część problemu, bo jeżeli któraś/ryś z nas już udowadnia innym, że coś potrafi, to znaczy, że wygrał (lub nadal toczy) walkę w swojej głowie – ze sobą, z własnymi uprzedzeniami i z własnym syndromem oszusta.

Syndrom oszusta – impostor syndrome

Syndrom oszusta (imposter syndrome) – zjawisko psychologiczne powodujące brak wiary we własne osiągnięcia. Pomimo zewnętrznych dowodów własnej kompetencji, osoby cierpiące z powodu tego syndromu pozostają przekonane, że są oszustami i nie zasługują na sukces, który osiągnęły. Przyczyn sukcesu upatrują w szczęściu, sprzyjających okolicznościach bądź w rezultacie bycia postrzeganym jako osoba bardziej inteligentna i kompetentna niż w rzeczywistości.

Wikipedia

Żyjemy w patriarchalnym społeczeństwie, w którym dziewczynki od małego uczone są by być potulne, grzeczne i uległe. Nie powinny podnosić głosu. Nie powinny odzywać się nie pytane. Nie powinny się wychylać, ale wykonywać powierzone im obowiązki najlepiej jak potrafią, pozostawiając przestrzeń do kreatywnego myślenia, decydowania i ustalania zasad gry – mężczyznom. Niejednokrotnie też, na podobne podejście do roli kobiety w społeczeństwie, nakładają się dodatkowo uprzedzenia dotyczące koloru skóry, pochodzenia, wyznania czy orientacji seksualnej.

Wiele dużych korporacji zapewnia, że zależy in na równoważeniu szans, różnorodności i otwartości. To, co przebija się jednak w komunikatach prasowych i kolorowych logach na LinkedIn, nie zawsze przenosi się w dół struktury organizacyjnej i wpływa na kulturę pracy oraz sposób komunikacji wśród pracowników.

Często zdarza się, że czuję się nie na miejscu, czuję się oszustem, bo inni wspierają we mnie to destrukcyjne uczucie.

Wcale nie chodzi mi o to, że kobietom trzeba dawać specjalne przywileje, czy, jak napisała Ola – umożliwiać fastline lub nie.
Moje spostrzeżenie jest takie, że gdy trafiam do projektu – ja – Kinga Witko – to zazwyczaj jestem jedyną kobietą w tym projekcie. 1 kobieta na 3,4,10 mężczyzn w zespole projektowym. Rzadko zdarza się, że jest nas dwie. Już ten fakt, w moim przekonaniu, rodzi poczucie „jestem nie na miejscu”, „Nie powinno mnie tu być”, „oszukuję – oni są bardziej kompetentni”. I choćbym nie wiem jak bardzo się starała odpędzić takie myśli – one są.

Po co ten wpis?

Jeśli myślisz, że tylko Ty tak masz – to wiedz, że ja mam tak samo (albo przynajmniej podobnie), a być może wiele osób w naszym otoczeniu odczuwa podobne emocje w środowisku zawodowym. Nie wiem czy to jest normalne, ale nie czuj się samotna/y w swoim odczuciu.

Tyle.

dobre lektury wokół tego tematu:
O kobiecie pracującej. Dlaczego mniej zarabia, chociaż więcej pracuje
Czuła przewodniczka

Niewidzialne kobiety. Jak dane tworzą świat skrojony pod mężczyzn

Opublikowane przez Kinga Witko

Author, Blogger, QA specialist, Agile Tester, cruelty-free. Sugar - free food lover.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: